Zwariowany grudzien Grudzien jest u nas jak zwykle intensywny. Intensywny nie tylko w wazne wydarzenia, ale i w mieszane emocje. Przygotowania do urodzin Anity przeplatane sa sprawami czysto swiatecznymi.Najpierw trzeba zlozyc zamowienie u Mikolaja... Przeglada sie wiec w tym celu katalogi. ;-)

Nastepnie trzeba oddac sie tworczosci swiatecznej. :-D

Gdy Matka Natura zdumiewa nas w tym roku swa hojnoscia i przyobleka swiat w biala kolderke, nie mozna zapomniec o ulepieniu balwana, polizaniu sniegu, przemoczeniu ubrania. :twisted:

Mikolajki przynosza nowy teatrzyk oraz smieszne male lalki, ktore w rekach malych opiekunek nabieraja zycia i prowadza ozywione rozmowy. Martha zadziwia nas swymi dialogami z siostra, pomyslami i przywodczym charakterkiem w zabawach.

Ten charakterek nierzadko jest powodem eksplozji w stosunkach siostrzanych. Ale po wybuchach nastaje pokoj i niezmacona niczym przyjazn kwitnie.

Wspaniala zabawa choinkowa jest radosna do momentu kiedy nie kaza stanac zespolowi tanecznemu, w ktorym wystepuje Anita, do zdjecia. Znika usmiech z osmioletniej buzi, bo caly swiat na nia patrzy. Dalej nie lubimy tlumow.

Marthasek przesypia pol imprezy na rekach u taty. ;-) Wyglada na takiego slodkiego maluszka... Mama korzysta z okazji i caluje spiaca buzie ile wlezie, bo trudno jest dorwac tego ruchliwego skrzata gdy jest w stanie rozbudzenia, a wlasciwie ciaglego pobudzenia.

Potem snuje sie zaspana z innymi dziecmi w koleczku i dopiero rozkreca sie przy kolku graniastym, a przy czekoladzie z rozdanych paczek jest juz zupelnie umazana i szczesliwa soba.

Choinkowe siostry Nasza coroczna tradycja jest wyprawa na farme choinkowa po drzewko. Szukamy, przebieramy, podekscytowani wyprawa i sniegiem. Dziewczyny wywijaja orly twiedzac, ze sa sniegowymi aniolami. Niech im bedzie.

A tego jedynego drzewka nie widac... I nagle, wsrod malych lichych choinek zauwazamy to nasze, niezwykle! Tata juz szykuje pile, drzweko laduje na dachu auta.

W tym roku nie jest ono zwyczajne. Dziewczynki wierza, ze czekalo specjalnie na nie, bo jest takie jak one. Dwa pnie zrosniete razem u nasady, jeden mniejszy, drugi wiekszy tworza wspaniala calosc. Dwa pnie siostrzane trudne do oprawienia, ale jakze mocne i pelne zycia sa zloczone ze soba na zawsze.

A po malym rodzinnym wysilku przy amerykanskich i polskich koledach, podczas smiechow i walki o najladniejsze bombki, choinka siostrzana zablyska swietnoscia.

Osmioletnia dama, osmioletnia mama Osiem lat temu urodzila sie dziewczynka. Trudno uwierzyc patrzac na nia obecnie, ze wazyla lekko ponad dwa kilo. :-D

A z nia urodzila sie nowa mama. Jestesmy dla siebie az rozlaczy nas los. Jaka jest osmioletnia mama? Mniej wiecej taka jak jej osmioletnia corka :P : gotowa do powazniejszych zadan, ale jeszcze wciaz jak mala dziewczynka. Taka mama wie, ze blysk premedytacji i przekory w oku osmioletniej corki :twisted: gdy po raz czwarty podczas obiadu siega sie po makaron Alfredo palcami, nie widelcem, nie wrozy nic dobrego. Wie rowniez, ze okazanie irytacji i dezaprobaty moze wywolac lawine uczuc zakonczona szlochaniem, spowodowanym albo poczuciem winy, albo poczuciem niesprawiedliwosci.
Osmioletnia mama musi byc odporna na balagan w pokoju, zwierzece wrzaski nasladujace psie szczekanie lub kocie mialczenie, a w gorszych chwilach malpie piski.

Odpornosc przydaje sie tez w sytuacjach konfliktowych z mlodsza siostra. Oraz wobec nawalu bakterii i wirusow przynoszonych ze szkoly. Tam gdzie nie ma odpornosci, przydaje sie odrobina doswiadczenia zyciowego i uporu. Na przyklad gdy po raz kolejny osmioletnia corka wiedziona stereotypami usiluje przekonac mame, ze jej osmioletni przyjaciel nie moze byc juz jej przyjacielem, bo ma w portkach ptaszka. Nie mozna owego faktu puscic w niepamiec po osmiu latach najmilszej przyjazni damsko-meskiej dopuki mama nie przekona, ze chlopaki w tym wieku nie sa zupelnie do niczego, a nawet potrafia wspaniale zastapic kolezanki ze szkoly.
Z innych powazniejszych zadan, na ktore trzeba byc gotowym to cieple oklady na pekniete serce w stosunkach damsko-damskich, gdy „zdradzi” przyjaciolka lub zimny prysznic na rozpalona checia posiadania zywej papugi glowe.

Albo gdy szalenstwo osiaga zenitu i caly swiat wiruje w wariackim tancu.

Osmioletnia mama rzadko tuli swa osmioletnia corke dluzej niz 3 sekundy. :-( Nie szykuje ubrania, nie czesze wlosow, nie myje juz pleckow podczas wieczornej kapieli. Odtracona troche, niepewna co bedzie dalej, zdaje sie na poblazliwosc losu w wychowywaniu osmioletniej corki.
Umiejetnosci krawieckie przydaja sie do latania wiecznie podartych na kolanach spodni, ktore nijak nie moga przejsc na pokolenie mlodszej siostry. A juz na pewno premiowane sa umiejetnosci „party planner” gdy w rachube wchodzi tak wazne wydazenie jak osme urodziny.
Urodzinowa gwiazda
Zyczeniem jubilatki, tegoroczne urodziny maja byc inne. Zabawa w Club Libby Lu to gwozdz porogramu. Starsza kuzynka Anity, Cathy, okresla to miejsce jako „za rozowe” mruzac oczy przy wejsciu do lokalu. Blask, blysk, strusie piora i mnostwo pluszu oraz glosna wesola muzyka dopelniaja obrazu. :-P Ruch w okresie swiatecznym powoduje, ze o maly wlos zabawa nie odbywa sie, bo nawet sama jubilatka dojezdza na miejsce spozniona przez dziki korek. Nerwy na miejscu psuja nieco humor osmioletniej corki i jej osmioletniej mamy, bo przez cale pol godziny goscie nie pojawiaja sie z tego samego powodu, dla ktorego my dojezdzamy spoznieni. :-(

Ale gdy w wejsciu pojawiaja sie kolezanki, usmiech wraca na zasmucona buzie i zaczyna sie zabawa. Osmioletnia dziewczynka powoli przeobraza sie w mala gwiazde. Jej goscie lsnia od brokatu, a na ich glowach pojawiaja sie nowoczesne fryzury. :-D

Nawet mala siostra przylacza sie do zabaw duzych dziewczynek z nieklamana radoscia i mimo zakatarzonego noska.

Potem jest impreza przy muzyce, gry i tance.


A potem tort w domu i znow szalenstwo w powiekszonym gronie gosci. Osmioletni przyjaciel wraca do lask i dzielnie pomaga dmuchac swieczki na torcie.

Zaduma czy zadyma swiatecza?
Tak szybko mija czas. Znow swieta. Znow daleko od rodziny, znow nostalgicznie, znow wariacko, bo z niczym nie mozna zdazyc mimo lepszego planowania. Pieczenie pierniczkow w tym roku jest dla nas mila „kropka nad i”. Nie ma to jak walkowanie i podjadanie surowego ciasta.

A gdy pierniczki sa gotowe, mozna wreszcie zaczac swietowanie.

Rodzinna Wigilia, prezenty, balagan, troche smutku, bo chorzy dziadkowie nie przyjezdzaja z Kanady, troche radosci, bo dziewczyny wcinaja barszcz z uszkami ku naszemu zdumieniu, nie wiedzac, ze sa tam grzyby, a ich cioteczne siostry dopelniaja ten babiniec piskami radosci i brykaniem ze zdezorientownym psem. Swieta sa zdecydowanie milsze i bardziej sensowne, gdy sa dla dzieci... Moje dzieci nie wiedza, ze odkad pojawily sie na swiecie, zmienily mamina swiateczna nostalgie w radosc, nicosc w przytlaczajace szczescie.

Swieta sa dla nich, o nich i od nich...
Dwie siostry, dwa pnie, dwie gwiazdy na maminym niebie.
 |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz