wtorek, 11 grudnia 2007

Zwyczajnie, gdy wszystko gra

Pazdziernik uplywa nam letnio i weekendowo, choc rok szkolny juz dawno zaczety. W koncu po miesiacu kieratu szkolnego wychodzimy na prosta z nowa rutyna. I stresy przystsowawcze dobiegaja kresu. Staramy sie wykorzystac wspaniala pogode zanim ucieknie przegoniona zimnym listopadem.

Pine Barrens w NJ to raj dla entuzjasow kajakowych splywow. Rodzinny splyw troche mnie przeraza, ale decyduje sie dzielnie! ;-) Co prawda moje plecy przez ponad tydzien po tej wyprawie nosza fioletowe siniaki od oparcia, a na reku do dzis widnieje blizna od wioslowania, ale pokonanie rwacej odcinkami rzeki z dzieciakami piszczacymi z radosci jest warte wszelkich uszkodzen cielesnych.

Wsrod lesnej gluszy i szumu plynacej wody towarzyszy nam legenda o czarcisku z Jersey, ktory od wiekow grasuje po okolicy. Na kazdy ruch w krzakach dziewczyny piszcza wyobrazajac sobie, ze czarcisko czeka by ich porwac i poniesc gdzies w dal poprzez pola zurawinowe.

Znow przychodzi tydzien pracy i kazde z nas czeka z utesknieniem na nastepny wyjazd weekendowy tym razem do Pennsylwanii, do ktorej powracamy ogladac wodospady w jesiennej krasie. Niestety kolory lisci w tym roku przez susze nie sa tak piekne i jaskrawe jak w poprzednich latach, ale za to dobre towarzystwo znajomych i czas spedzany wspolnie wynagadza niedosciagniecia przyrody.



Wloczymy sie po lasach i szlakach cale dnie.


Z fascynacja i jednoczesnie obawa przed kleszczami obserwuje igraszki dziewczat w suchych lisciach na tarasie.


Robi sie zimno, najprzyjemniej jest w domowym zaciszu. Lekcje lekciami, ale relaks tez musi byc.

Martha wykorzystuje wszystko, co znajdzie na drodze by dobrze sie bawic. Podziwiam te jej swobode i brak oporow przed nowym. Bardzo rozni sie od siostry pod wzgledem spontanicznosci. Nic jej nie trzyma, czasem az martwie sie, ze skacze w nieznane ze zbytnia beztroska.

Anita uczy sie wreszcie z charakterystyczna dla siebie piloscia, odnajduje wlasny rytm w nowej szkole.

A gdy ma dosc, przylacza sie do zabaw wymyslanych przez mlodsza siostre i czasem te zabawy koncza sie niezla awantura. :P Wszak w gre wchodzi waskie terytorium, ktorym nie zawsze mlodsze dziecko chce sie dzielic. ;-) Zwlaszcza jesli starsza siostra chce dobic tam na nie czekajac na swoja kolejke.

Na szczescie gdy terytorium ulega konfiskacie, pojawiaja sie nowe opcje. Napad na tate sprawia radosc wszystkim, lacznie z psem, lacznie z atakowanym. ;-) Tata uwielbia byc w centrum atakow, a ja uwielbiam wyjsc z opresji calo szczerzac sie z gracja za obiektywem.

Nadchodzi ulubione swieto wszystkich dzieciakow - Halloween. Wycinamy dynie, planujemy stroje, wreszcie idziemy na lowy z torbami, pelne oczekiwan co do slodkich plonow.


Zabawa jest przednia.

Plony sa ogromne.


Gorzej, ze wredni rodzice po wieczorze obzarstwa konfiskuja mienie raz na zawsze. Ale zdrowiej dla zebow i trzustki. ;-)
Po tak wyczerpujacym wieczorze niektorzy padaja jak kawki. Lubie patrzec na wykonczone szczesciem spiace dzieci. :DDD

Dziewczyny ucza sie nowych rzeczy kazdego dnia. Ucza sie przyjazni. Anita doswiadcza nowych dylematow, ktore na szczescie daja sie pozytywnie rozwiazac. Wyciaga z nowych lekcji wnioski, ktore przydadza sie jej na cale zycie. Jak fajnie jest obserwowac jak szczesliwa jest w gronie nowych i starych przyjaciolek.

A gdy przyjaciolki ida do domu, mozna znow bawic sie w gwiazdy pop-rockowe. Martha decyduje sie zmienic plec, i z psotym wyrazem twarzy wyspiewuje niskim glosem slowa piosenek uzywajac mojej lampy jako mikrofonu.

Anita wtoruje jej nieprzerwanie, a ja ciesze sie, ze nie tancza jeszcze an stolach. Oho, nie na dlugo! Ale w taki mily wieczor nie da sie na nie gniewac.

Ze stolow na szczescie zlaza szybko i lataja jak opetane po calym domu bawiac sie w Marco Polo czyli rodzaj berka-ciuciu-babki. ;-) A ja latam za nimi z aparatem usilujac wydebic jedno ostre zdjecie. Uwielbiam gdy sa dla siebie i ze soba. Uwielbiam, gdy sa ze mna.

Po obiedzie robie nasze ukochane czekoladowe fondue z owocami i spedzamy wspolny wieczor przed TV i przy trzaskajacym kominku.

Fajnie jest miec takie duze dzieci i moc sie nimi cieszyc spokojnie gdy wszystko wreszcie gra. :-D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz